red orange yellow green blue pink

So sick…

no wiec nie wiem co napisac…

Piszę tą notke w tajemnicy a dokładnie to jesteśmy teraz w hotelu i wszyscy spią, no jak widac nie wszyscy bo ja zasnac nie moge…Wiec włączyłam laptopa i pisze ;) Dzisiaj przyjechaliśmy do Krakowa i pochodzilismy troche, ja odwiedziłam rodzinke i potem wrócilismy do hotelu. Jutro o 17 gramy koncert a przed nim 2 wywiady no i po koncercie tez…następny koncert tez w Krakowie mamy pojutrze wiec bedzie wiecej czasu aby poszalec =D no a potem jedziemy do Wrocławia a z tamtąd gdzies indziej…ale napisze jak bedziemy we Wrocławiu. Dzisiaj było troszke smiesznie, zreszta u nas nigdy nie ma powagi =P no w trase zabralismy Darie =D co prawda nie wiem po jakiego ona nam tam =P no ale zawsze do czegoś się ją wykorzysta =P nie no zartuje Daria ;) Papparazzi dzisiaj nas atakowało =| bo poszłam z Karoliną sie przejsc miałysmy nadzieje ze nie znajda nas i sie ukrywalysmy =D no i nakryli mnie … ciekawe co napiszą jutro w brukowcach. Dzisiaj jak jechaliśmy do Krakowa to po drodze kupiłam gazete ‘Bravo’ oczywiscie na okładce byli chłopcy z th no ale o nas tez cos było. Jak przeczytalam co oni tam piszą o mnie to zaczełąm krytykowac, ze to nie prawda, ja tego nie powiedziałam itd. i kiedy skonczylam to wszyscy wybuchli smiechem a ja sie na nich patrze jak na debili =P no … wieczorkiem odprowadziłam mame na autobus do Warszawy. Wziełam ze sobą ochroniaza Mike, bo bałam sie. Troche czekalysmy, bałam sie puscic sama mame w autobusie nocą, wiec kazałam Mike’owi jechac z nią i ze jutro ma byc z powrotem. Kiedy odjechali widziałam jak leci w oddali samolot i stanełam nagle jak wryta i patrzyłam gdzie leci. Zastanawiałam sie gdzie leci, kto jest na pokładzie i ze sama chciałabym poleciec własnie teraz. Kiedy zniknął mi z oczu ruszyłam w kierudnku hotelu, na szczescie nie było to daleko. Zaczał padac deszcz w któryms momencie. Ale szłam dalej, miałam kaptur ale nie załozyłam. Jak dotarłam do hotelu to byłam cała przemoczona. Bartek i Adrian(menager) wydarli sie na mnie, kiedy tylko mnie zobaczyli. Oczywiscie kazdy o co innego. Bartek gdy tylko mnie zobaczył w drzwiach powiedział :siostra gdzie ty byłas?! Jak ty wyglądasz?! Zwariowałas?!! Chcesz być chora?! ja na to nic nie odpowiedziałam tylko poszłam do łazienki. Kiedy z niej wyszłam naskoczył na mnie Adrian, ze jestem nie rozwazna ze wracam sama, ze mogłam zadzwonic, na to odparłam :” Nie miałam z czego. Zostawiłam komórke …”- nie dokonczyłam gdyz Adrian mi przerwał: ” Zdąrzyliśmy sie zorientowac! Dzwoniliśmy! W dodatku siadła! Weź ty kobieto sie ogarnij!”. Nic nie powiedziałam bo nie chciałam sie pokłócić, zresztą nie miałam siły. Wziełam pizame i ponownie weszłam do łazienki. Wyszłam z niej i poszłam do naszego pokoju. My tzn ja Karoliśka i Daria miałyśmy najwiekszy pokój no bo nas jest 3, a chłopców 4. Zawsze jak jedziemy do hotelu to dostajemy mały apartament. No ale wróce do opisu dnia. Usiadłam na swoim łózku, wczesniej właczyłam tv. Akurat leciał teledysk Ne-Yo i So Sick. Kiedy go obejrzałam zrobiło mi sie strasznie smutno i zaczeło mi sie przypominac i byłam jeszcze bardziej smutna. Wylączyłam tv i połozyłam sie. Chciałam usnąć i nigdy sie nie obudzic. Usnełam, śniłam o … Przemku że jestesmy razem i jestesmy szczesliwi. Daria była zadowolona, bo to dzieki niej byliśmy razem. Ten piękny sen nagle się urwał i obudziłam sie ze łzami na policzkach. Kiedy przypomniałam sobie co mi sie sniło, odrazu popłyneły kolejne łzy. Nagle poszułam ze ktos usiadł na łóżku. Wytarłam łzy i usłyszałam : ” Paula przepraszam, ze na krzyczałem na Ciebie…wiesz jestes moją siostrą i martwie sie o …” - to byl Bartek, przerwał kiedy usłyszał ze pociągam nosem. “Paula, dlaczego?” po tych słowach odwrócił mnie w swoją strone i ukazała mu sie smutna, zapłakana moja buźka. Przytulił mnie z całych sił. Wtedy pomyslałam ” Dlaczego faceci nie mogą być tacy jak on.” Wtedy do pokoju wparowały roześmiane dziewczyny. Uśmiech im odrazu zniknął. Kiedy je zobaczyłam to odkleiłam sie od Bartka i wstalam z łóżka i podeszłam do okna. Bartek wyszedł. Dziewczyny nie wiedziały co zrobic, co powiedziec. Wtedy odezwała sie moja komórka która sie ładowała. Dziewczyny zauwazyły ze nic sobie z tego nie robie, wiec Karolina zapytała: “Nie zobaczysz kto to?”, powoli odwróciłam sie i widziałam w oczach Dari ze wie kto dzwonił. Wstała i powiedziała: “To ja ide przynieść lody i zapas gorącej czekolady.”. Karola nie wiedziala po co wiec sie zapytała: “Yyyy…po co?” Daria jej odpowiedziałą: ” No bo szykuje sie dłuuga noc.”. Daria wyszla, a Karolina nadal pytala o telefon: “No zobacz kto to!” Ja : “Wiem kto to…Przemek…”-wtedy po mej twarzy spłyneła zimna łza, moze wydawało mi sie ze zimna bo miałam rozpalone do czerwonosci policzki. Kiedy to powiedziałam to zapadla grobowa cisza. Wtedy znów usłyszałam tą samą melodyjke, tym razem nie był to sygnał, dzwoniła ciągle. Daria przybiegła szybko do pokoju z lodami i czekolada : “No odbierz” nic nie powiedziałam. Daria połozyła to co tryzmała w rekach na stole i podeszła do stolika na którym lezał mój telefon. Odebrała….

No i jak widzicie z tego wyszło opowiadanie … moze i to dobrze ;) no i juz postanowiłam ze bede pisała opowiadanie =P no to czekajcie na kolejna czesc ;) a ja juz zegnam! Ciao =*

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

mmorpg


Autoversicherung und KFZ Versicherung - diese Seiten können hier erstellt werden.

Powered by http://www.07x.net .