III część … Touch …
u mnie tak sobie … nic ciekawego sie chyba nie wydarzyło … no jak zwykle doradzam innym, pomagam im i czuje sie jak psycholog
ale sobie nie umiem poradzic… no to zaczynamy III czesc opowiadania
Poczulam jak ktos połozył swoja reke na moja… Spojrzałam sie to był Sebastian a za nim reszta zespołu i Daria.
Ja: Co?! Co sie stało?- zapytałam sie bo nie wiedzialam o co im chodzi.
Paweł: Szukaliśmy Cie! Gdzie byłaś tyle czasu?
Nie wiedziałam o co im chodzi, przeciez tylko wyszlam sie przejsc, mineło chyba 10 minut, a oni co?
Ja: Jakto ? Przeciez siedze tu jakies 10 minut.
Karola: Chyba godzine i 10minut! Chłopcy juz poszli.
Oniemiałam. Jak to? Co sie stało?
Ja: Wiecie miałam wizje, widzialam oczami…zreszta nie wazne nie uwierzycie…Chodzcie do domu.
Wstalam, ale nie miałam sily isc, głowa mnie bolała. Chłopcy wzieli mnie, nawet nie wiem jak co i gdzie. Bo straciłam przytomnosc. Obudziłam sie juz w hotelu, w swoim pokoju i na swoim łóżku. Obudził mnie dzwiek przychodzącej wiadomości na moja komórke. Wstałam i wziełam ją i zaczełam czytac : ” Szkoda, że tak szybko poszłaś. Chciałem z Tobą porozmawiac…Przemek”. Była godzina 19 a mi przyszła ochota na basen. Podeszłam do szafki po kostium i weszłam do łazienki, wyszłam i zaproponowałam dziewczynom zeby poszły ze mna. Zgodziły sie, ale Bartek miał “ale”… No wyjaśniłam mu ze juz dobrze sie czuje i wyszłam z dziewczynami. Wziełyśmy 2 ochroniarzy, tak na wszelki wypadek. Byłyśmy juz na holu kiedy usłyszałam jak woła nas Adrian. Zawróciłysmy i weszlysmy do apartamentu.
Adrian: Zaraz pójdziecie na basen, ale musze Wam coś oznajmic. Wiec tak…Jutrzejszy koncert jest odwołany, no niestety. Dlatego pojedziemy jutro koło 10 do Wrocławia.
Ja: To juz wszystko?
A: Nie! Musimy nakrecic teledysk, ale do tego potrzebne bedą ‘wspomnienia’…czyli jak bedziemy we Wroclawiu to prawie wszedzie będą za nami chodziły kamery!
Karola i Daria: To suuupeer ;)!!
Ja: No nie wiem… no ale niech bedzie.
Adi: Bedzie wszystko nagrywane! A no i przy okazji weźmiemy udział w Reality Show, - Menager zaczął sie rozkrecac - Wiecie ile zarobimy?!! Zbijemy kokosy! O przepraszam Cie Bartek…
Bartek: Nic sie nie stało…
Wtedy mi zaczeło odbijać =D: Taa…Zbijemy Dorodne Kokosy! - i z dziewczynami wpadlyśmy w śmiech. Przestałam gdy zawuwazyląm ze Kokos cos szykuje.
Bartek: Ja Ci zaraz dam Dorodne Kokosy!
Nie wytrzymałam i znowu zaczełam sie smiac ale dałąm rade odpowiedziec: Taaa…To najpierw mnie złap … - I zaczełam uciekac, Bartek mnie gonił. A i zapomniałam dodac ze ktos to nagrywał na kamere =D Uciekłam do swojego pokoju, Bartek za mna. Stanął w wielkim rozkroku, to ja mu miedzy nogami przebiegłam, nawet sie nie obejrzał a ja bylam juz w salonie. Wybiegłam za drzwi a on za mna, pobiegłam jak szybko tylko mogłam na basen. Kiedy tam sie znalazlam, zauwazyłam ze Bartek tam juz jest i czyha na mnie =P. Biegaliśmy wokół basenu. Nie miałam juz sily…
I wtedy Bartek podszedl do mnie i powiedział : Ahaa…Mam - nie dokonczył gdyz ja sie usunełam a on wpadł do basenu =P Troche było mi go szkoda no ale co tam
Odechciało mi się juz pływac. Wiec usiadłam na krawedzi i nogi spuściłam do basenu. Wpadły dziewczyny. Poszły popływac. Wtedy zrobilo mi się slabo, dziewczyny i Bartek to zauwazyly i szybko podpłynely…
Daria: Paula! Co Ci?
Wtedy ja powiedziałam: Ciii…znowu to widze….
Nikt nie wiedzial o co mi chodzi.
Bartek:Powiedz co widzisz.
Nie miałam siły, ale zrobiłam to : Ciii…ide gdzies…wchodze do kwiaciarni…kupuje duzo róż…bylam z chlopakami…ale to nie ja…to Przemek…
Karola: Paula nie jajcuj sobie…
Wpadłam w trans =D : Slysze jego myśli …. “Ciekawe czy jej sie to spodoba, mam nadzieje ze tak…”
Dziewczyny próbowaly mnie ocucić, ale moje ciało zrobiło sie sztywne.
Po kilku minutach rozluźniłam sie i wstalam. Przyjaciele wyszli z wody i podeszli do mnie…
Bartek: Paula przestan! To juz nie jest śmieszne!!
Wtedy sie ocknelam: Co … co co sie dzieje?
Bartek: No nie rób tak wiecej!
Ja mamrotałam cos pod nosem : Sprrawdzccie pokój!
Daria: Co?
Oni nie reagowali, ja nie ocknełam sie do konca i zaczelam krzyczec: Sprawdzcie poookój!! Już!!
Daria z Bartkiem szybko pobiegla do naszego apartamentu a Karolina powoli zaprowadzała mnie do pokoju.
***
W apartamencie.
Karola: No i co? Paula usiądź!
Odburknełam: Nie! Nie chce! Chce isc do pokoju!
Daria: Ona miała racje! W pokoju …-sciszyla głos- siedzi z kwiatami…
Ja: Nie musicie szeptac i tak slysze!
Karola: Kurde! Jaki ona ma sluch! Ja ledwo slyszałam…
Bartek: Dobra niech tam idzie…
Odeszlam od nich i powoli szłam do mojego pokoju. Otworzylam drzwi. Ocknełam sie wtedy całkowicie. Weszlam, a tam było mnostwo róż, przepięknych róz.Usiadłam na swoim łóżku i nie wierzylam w to co wczesniej widzialam. Ktos usiadł za mną i mnie przytulił. Wiedziałam ze to Przemek, nie wiem skąd ale czulam to. Nie wiedziałam co zrobić. Odwrócilam sie i go ujrzalam. Patrzył caly czas w moje oczy, ja w jego. Ubrany był w czerwona bluzke z tylu na plecach miał “obrazek” przedstawiający oczy tak smiesznie zrobione, zawsze podobała mi sie ta bluzka, no i spodnie z krokiem w kolanach, a no i obowiązkowo czarna czapka na łepetynie.
Ja: A to za co? Przecież nic nie zrobiłam…nic …
Przemek nic nie powiedział, zdjął czapke i zaczał sie do mnie przybliżac, a ja sie oddalalam jak na zlość =D Zabrakło mi lóżka i nie wiedzialam co zrobić, więc po woli sie zsunełam sie z niego. Po jakimś czasie oboje lezeliśmy na podłodze, Przemek za wszelka cene chciał mnie pocalowac…Kiedy miał juz to zrobic ja zaczełam go gilgotac. Smiał sie jak nie wiem co. Nagle otworzyły sie drzwi a w nich stanął Bartek i powiedział: O stary! Współczuje Ci … jest w tym dobra. PRzestalam gilgotac bo widziałam ja dziewczyny które siedzialy w salonie próbowaly mi cos przekazac, nie widzialam za duzo bo Kokos mi zasłaniał … Nagle zamknely sie drzwi…
Dziewczyny powiedziały: Nieźle…to mozemy sie z nią pozegnac…
Cały czas patrzylam sie na Bartka i nie wiedzialam co robi Przemek. Teraz sytuacja sie odwrócila to ja bylam gilgotana, dziewczyny wlecialy do pokoju z kamera. Prosilam chlopców aby przestali, ale oni jak na złosc nie chcieli…
***
Godzina:23.30 Miejsce:Pentagon, potocznie zwany naszym salonem =P. Siedzielismy na kanapach w osiem osób. Rozmawialiśmy o wszystkim czyli o niczym =P
Daria do Karoliny: Ładna z nich byłaby para nie?- powiedziala widząc mnie wtuloną w Przemka. Uśmiechnełam sie do dziewczyn po czym zaproponowałam: Mam pomysł! Wiem ze mi nie wierzyliście jak mialam wizje wiec mozemy teraz to sprawdzic, ale w inny sposób…
BarteK : Siostra? Mów normalnie…
Ja: Dobra…podajcie moją komórke…o dzieki…wiec tak kazdy po kolei pomyśli o czymś a ja to odgadne. Idziecie na to?
Przemek: Nie jajcuj sobie! Przeciez to nie mozliwe!
Ja: To zobaczysz…- w telefonie włączyłam dyktafon- Dobra Przemek zaczynaj! - odwrócilam sie do niego przodem- tylko mysl intensywnie!
Przemek cały czas sie patrzył na mnie i myslał. Zamknelam oczy i sie skoncentrowalam. Słyszałam jego mysli, w prawej dloni trzymałam komórke i poczułam jak przez moje cialo przeszedł prąd. Po chwili otworzylam oczy i wyłączylam dyktafon : Dobra to co sprawdzamy?
Wszyscy dziwnie na mnie sie popatrzyli.Włączylam dyktafon…kiedy nagranie sie skonczylo wszyscy nie wiedzieli co powiedziec, bali sie, a dlatego ze usłyszeli myśli Przemka. Mineło 30 minut i kazdego mysli nagralam. Wtedy wyszułam ze sie mnie boją: Kurde ludzie no! Nie bójcie sie! To ze tak mam to normalne…chyba. Nie no naprawde nie zrobie Wam krzywdy! Jesteście dla mnie jak rodzina- wtedy spojrzałam na Przemka a on sie zapytał : Ja tez? Przeciez…Szybko mu przerwalam: Nie jestem z Tobą, ale sie przyjaźnie… Siedzisz tu z nami to znaczy ze tak ;)… Po północy połozyliśmy sie spac, ja musiałam spac z Przemkiem ….
No to koniec
Jutro powinna być nowa notka, ale nie obiecuje…Teraz korzystalam z okazji bo mialam wolny tydzien. Wczoraj moja klasa wróciła z green school…bleee…i w poniedzialek do szkoly =/ Raaaaaaaaaaanyy!! Jak ja nienawidze swojej klasy, juz na sama mysl o szkole klasie i znajomych psuje mi sie humor…no a tak to wporzo jak juz pisałam na początku…troche sie martwie , bo jak pisałam tą czesc to myslałam o Jen, domyslam sie co powie jak przeczyta…kurde no…nie wiem…sama juz…czesto czuje sie jakbym była kims obcym tak jak w tym serialu “Wybrancy obcych” jak ta mała dziewczynka, dobra koncze i ciao =*
