red orange yellow green blue pink

Zacieram ślady Twoich ust

u mnie nic nowego ;) wiec szybko przejdziemy do notki :D ale jeszcze cos :P dzisiaj jest sobota 27 maja a jutro niedziela :D ja się nie narzucam ale tylko przyponiam co jest jutro :P ale wiecie nie musicie mi od razu kupowac samochodów, domu itd wystarczy duzy bukiet róz, zyczenia nie no zartuje:P nota

Bill: Chyba nie zasne! Kurde patrz jak jesz! Wszystko Ci wylatuje z buzi!
***

Następnego dnia. Godzina 6,00.
Nie mogłam dalej spac. Wstałam po cichu, poszłam do kuchni i nalałam sobie wody do szklanki. Usiadłam na łóżku Dorodnego i sprawdziłam czy spi. Spał jak zabity, po woli przechylałam szklanke z wodą az wkoncu cała wylała się na łóżko :D. Połozyłam się, udawałam ze nic sie nie stalo. Nagle podniosłam sie z krzykiem: Co to kurwa?! - wstałam z łóżka, wszystkich obudziłam swoim cichutkim krzykiem ;).- Bartek! Zeszczałeś sie!- musialam ukrywac smiech, nie bylo to łatwe, gdyz dziewczyny tarzały sie ze smiechu po podlodze.
Zaspany Bartek nie czaił o co biega, po jakims czasie tzn po 3 sekundach:D wiedział ze to ja zrobilam, tzn wylałam wode :P.
Bartek: Taaa? A ta szklanka co tu robi?
Ja:Yyy…w nocy chcialo mi sie pic … więc…-nie dokonczylam bo Bartek zbliżał sie do mnie i mial mine jakbym zrobiła mu dziecko :P. Ganialiśmy sie po całych 2 apartamentach, kamery to wszystko rejestrowały. Dziewczyny poszły sie umyc, ubrac i przygotowac, chlopcy i Adrian tez, a my co? Taak :D ganialiśmy sie.
Godzina 7,00. Wszyscy no prawie wszyscy byli ubrani i przygotowani. Zasiedli do wspólnego stołu i zaczeli szamac sniadanie przygotowane przez Adriana.
Adrian: Dobra starczy! - my na to nie reagowaliśmy i dalej sie ganialiśmy. Raz Bartek gonił mnie, jak mnie dopadł to ja go itd.-Kurde! Przestancie!-tym razem zatrzymaliśmy sie ale nadal mieliśmy to gdzies. Adrian wstał i czekał az przebiegniemy przez salon. Gonilam Bartka i Adrian złapał jego jako pierwszego za reke a potem mnie za drugą. My zadyszani i usmiechnięci od ucha do ucha, a Menager wsciekly: Ile razy ja mam do was powtarzac?! - Bartka posadził na swoim miejscu a mnie między dziewczynami. Po sniadanku, Daria i Karolina oglądały telewizje, a chlopcy razem z Bartkiem siedzieli u siebie w pokoju i czytali gazete, o ile wogóle da sie czytać TĄ gazete:P. Ja czysta,pachnąca i ubrana w bojówki w kolorze moro, czarną bluzke na ramiączkach wrzuciłam płytke, przekreciłam to cos na maxa i nacisnełam guzik(Push The Button:P) play. Po chwili było słychac tylko glośną muzyke lecącą z glosników. Usiadłam na łóżku i rozmyslałam, po chwili do pokoju wleciala cała brygada przyjaciół.
- Ścisz ten szajs!-muzyka leciała tak głosno ze nic nie słyszałam, ale wyczytałam z ruchu warg. Podeszłam i wyłączyłam.
Ja: To nie zaden szajs! Tylko Guano Apes! Ale z was łosie, na muzyce sie nie znacie :D. Adrian zwołał posiedzenie zespołu, a ja poszłam do łazienki. Zmoczyłam włosy, zamiast szamponu na głowe zarzuciłam szamponetke w kolorze czarnym :]. Wysuszyłam włosy, ładnie je ulozyłam i wkroczyłam do salonu. O dziwno nikogo nie było, poszlam ich szukac, w naszym apartamencie nikogo nie było więc zajrzałam do chlopców.
Ja: Mieliście być w salonie!
Adrian nie podnosząc wzroku : No a gdzie jestesmy?
Bartek: Siora! Co Ty zrobiłas?
Daria podeszła do mnie i zaczela dotykac, przyglądac się moim włosom : Łał…Paulaa…Łał.
Ja: No co? Czas na zmiany nie?
Adrian: Co jest? Pytałas? Nie wazne! Chodź tu! A wy idzcie sie przygotowac!
Menager wytlumaczył mi co dzisiaj robimy, dostałam plan. O godzinie 10 mieliśmy wyruszyc do studia telewizyjnego. Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy. Przez okno w naszej sypialni widac było fanów, odsloniłam żaluzje i pomachałam, wtedy rozległy się jeszcze głośniejsze piski. Wyszliśmy z Hotelu i mieliśmy juz wsiadac gdy Adrian dał nam 5 minut na rozdanie autografów. Wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się do studia.
To część tego wywiadu:
Reporterka: Skąd sie znacie? Jak sie poznaliście?
Ja: Troche to długa historia.
Bartek: Ja z chłopakami znamy się od kilku lat.
Daria: A ja z Paulą poznałysmy się przez gg.
Ja: No tak. Ja Karole, Darie i Bartka poznałam przez gg, a chlopców to przez Bartka.
Reporterka: Dlaczego Carlitos?
Ja: W dzieciństwie oglądałam Zbuntowanego Anioła i glówna bohaterka miała taką xywke i wtedy ja sobie ją przywłaszczyłam i zostało do tej pory- szeroki uśmiech.
R: Z tego co wiem nie macie lidera, to ktoo pełni jego funkcje?
Ja po polsku: Jaki lol, nie mamy i tyle…ekhem- teraz juz po niemiecku- Przepraszam-banan na twarzy- Nie mamy i tyle. Kazdy jest sobei równy.
R: No tak, ale jednak Ty i Bartek najbardziej sie wyrywacie.
Bartek: Bo my pełnimy role rodzenstwa i jakos tak wychodzi.
Sebastian: A to ze my podczas wywiadów siedzimy cicho to nie znaczy ze tacy naprawde jestesmy.
Po wywiadzie wsiedliśmy do samochodu i pojechalismy na rozdanie nagród. Dostaliśmy małą garderobe. Nagrody mieli rozdawac mlodzi i utalentowani czyli … młodociane zespoły :P.
Menager: Dobra to Paula idzie z Kaulitzami, Karolina, Daria z Bartkiem, no i chłopcy z Tolą.
Daria: Kurde…z jakiej racji. Paulina ma najlepiej? To nie fer!
Mariusz: O co to to nie! Nie wyjde z tym szczurem na scene!
Adrian:To nie ja ustalałem! Cieszcie sie ze wogóle was tu zaprosili!
Ja siedziałam zamyslona na parapecie, za oknem caly czas padało. “I to ma byc lato?” pomyslałam. Nawet nie cieszyłam sie ze wyjde z chlopakami na scene i wrecze komus nagrode, byłam daleko stąd myslami. Zostało jakies 20 minut i wszyscy sie relaxowali, ja nie chciałam smutna wyjsc na scene więc zeszłam i usiadłąm Bartkowi na kolanach :).
Dzieciecym głosem powiezdiałam: Wujku? Das mi cukielka?
Bartek: Nie…bo byłaś niegzecna.
Zawołali nas więc szybko udaliśmy sie do charakteryzatorni, przed nami w tym miejscu siedzieli chlpcy z th. Ja z dziewczynami patrzyłysmy sie na nich jak na jakies cudo, kiedy wstali my rzuciłysmy sie na ich krzesła. Daria miała najlepiej bo wybrała krzesło Billa, a ja z Karolą omal nie pobiłyśmy sie o krzeslo na którym wczesniej siedział Tom. Usiadłam a Karola chciała mnie zepchnął, spojrzalam w lustro i widziałam jak Tom sie smieje. Postanowilam ze wyjde na wariatke więc ustąpilam jej miejsca. Karolina usiadła zadowolona, ja zajelam miejsce Gucia. Byłam troche zaniepokojona ze zaraz sie zawali, bo nigdy nic nie wiadomo. Ja zostałam wymalowana jako pierwsza wiec wyszłam i poszłam do automatu, po picie.
Po kolei wrzucałam monete i za kazdym razem wylatywało cos innego. Bartek chcial Fante, dziewczyny wode, ja red bulla, a Sebastian z Mariuszem Cole. Dobra nie wiedzialam jak to zabrac spowrotem do garderoby bo nie mam 5 rąk. Wtedy do mnie podszedł Tom (marzyciel).
Tom: Moze Ci pomóc?
Ja: Jak byłbyś tak miły- powiedzialam i dalam mu wszystkie napoje.
Tom: Ale bez przesady- i zrobił sweet usmiech.
Ja:Wiem wiem, chciałam cie tylko sprawdzic- pokazałam mu język i wziełam od niejgo część puszek. Kiedy brałam Red Bull’a dotknełam jego reki. Spojrzałam na niego on na mnie i wtedy jakby czas sie dla nas zatrzymał.
Bill: A wy co tak stoicie?
Ockneliśmy sie i poszliśmy zanieść picie. Weszłam do garderoby, postawiłam picie. A Karola nie odrywala oczu od Toma. Tom wyszedł a ja wpadłam na genialny pomysł. Wziełam puszke Coli i wyszlam wczesniej wstrząsając puszke;).
Ja: Tom pomozesz? - zapytałam i podalam mu puszke- A tak wogóle to Carlitos jestem.
Georg: Wiemy.
Tom: No pewnie.
Bill: Tom nie radze! Jak znam dziewczyny, to pewnie wstrząsneła. No ale rób jak chcesz.
Tom otworzył i nie wylało sie picie.
Ja: Bll widze ze zaufania nie masz…
Wtedy usłyszałam dzwonek “Open You Eyes”, oznaczało to ze moja komórka dzwoni.
Tom: Widze ze słuchasz Guano Apes?
Szukając komórki w kieszeniach moich spodni: No pewnie. Przepraszam- poweidzialam i odeszlam na bok szczerze usmiechajac sie do chlopców.

Dobra nie chce mi sie pisac dalej…Musze wkuwac historie bo w poniedzialek zaliczam…Nic mi się nie chce. Mogłabym leniuchowac cały dzien. Pozdrawiam cały mój zespół ;), Jen Ciare, Darie i chlopców ;). Ciao :*:*

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

mmorpg


Autoversicherung und KFZ Versicherung - diese Seiten können hier erstellt werden.

Powered by http://www.07x.net .