wiec u mnie luuzik
troche humorek sie poprawił. Wczoraj BS sie odezwał, bardzo sie cieszyłam. Przemyslałam wszystko i wiem ze nic z tego i tak nie bedzie. Chce zapomniec i tyle. Kumplowac i tak sie z nim bede. A jak zapomne to i tak bedzie mi sie podobał bo zawsze mi sie podobał. To na tyle o moim prywatnym life a teraz opo =D
Odebrała:
Przemo: Paula posłuchaj! Naprawde…-nie dokonczył bo Daria mu przerwała.
Daria: To ja Daria, Paula jest … yyy… źle sie czuje.
P: No ale daj mi ją. Prosze to wazne!
D: To co chcesz zeby wyrzygała sie na telefon?!-kiedy to powiedziała nawet ja sie usmiechnełam ;).
P:To az tak źle?
D: Masz niezły tupet zeby dzwonic! Do Pauliny po tym wszyst…-nie dokonczyla bo Przemek jej przerwał.
P: Kurwa!-zaczł krzyczec do słuchawki. - Co ona Ci nagadała?!
D: Słuchaj! Nie krzycz bo nie jestem głucha, a po za tym odnos do mnie sie z szacunkiem dobrze?
P: Albo mi ją dajesz albo…dobra czesc!
D: Przemek zaczekaj…juz Ci ją daje…
Daria podała mi telefon ja go złapałam. Nie wiedziałąm czy dobrze robie. Dziewczyny wyszły z pokoju i zamkneły drzwi. I tak wiedzialam ze siedzą pod drzwiami i podsłuchuja =P.
- Paula to ty?-usłyszałam jego glos.
Ja: Tak…- powiedziałam smutnym głosem.
P: Gdzie jestes? Wiem ze w Krakowie, ale w jakim hotelu?
Ja: Jutro z samego rana wyjezdzamy do Wrocławia, dowiesz sie jutro z gazet…
P: Jutro bedzie za późno! Wyobraź sobie ze jestem z chlopakami w Krakowie! W hotelu … czekaj jak on sie zwie… Hotel Rio De La Platza.
Ja: Powiedz, ze zartujesz? W tym hotelu?-przerwalam i pomyslałam ze wiecej nie bede nic mówiła bojeszcze sie wyda ze jestesmy w tym samym hotelu.
P: No tak, czy to cos dziwnego?
Ja: Nie no nic, wybacz ale źle sie czuje i chce odpocząć.
P: Paula, poczekaj…- nie dokonczył, gdyz odłozylam sluchawke.
Odłozylam spowrotem na stolik i połozyłam sie na łóżko. Wstalam i otworzyłam drzwi zeby wiedzieli ze juz skonczyłam rozmawiac. Nikt nie wszedł, wiec połozyłam sie na łoze boleści i chciałam znowu zasnąc, ale o niczym nie snic. Zasnełam bardzo szybko.
***
Obudzily mnie głośne krzyki i smiechy. Domyśliłam sie ze to Bartek z dziewczynami sie wyglupiają. Wstałam, przetarłam oczy i wstałam leniwie z łóżka. Poszlam do damskiej łazienki i wziełam zimny prysznic. Wyszłam, owinelam sie szlafrokiem, na włosy załozyłam recznik i wyszłam z łazienki. Zaścieliłam łóżko, i wyjełam z szafy czarną spodnice, czarny podkoszulek, czarna bielizne, białe skarpetki bo nie mogłam znaleźć czarnych i weszłam ponownie do łazienki. Wyszłam po 10 minutach. I zauwazylam ze dziewczyny siedzialy juz na łóżku.
Karolina: No i co? no i no i??
Daria: Karola przestan!
K: No dobra chcialam…-tym razem to ja jej przerwałam.
Ja: Co chciałas? Aaa…chciałas wiedziec o czym z nim gadałam…o niczym. i wyszłam z pokoju do salonu.
-O cześc siostraaaaaaaa!! - usłyszałam gdy tylko weszłam do salonu.
Ja: Cześć bracie. No i reszta =P.
Usiadłam przy stole i zawołałam dziewczyny. Wszyscy zjedli, we mnie wmusili =|. Daria zrobiła mi wlosy tzn wysuszyła i ładnie ułozyła. potem poprosiłam aby zrobiła mi lekki i delikatny makijaz. No i byłam gotowa, dziewczyny tez. Załozyłam tylko czarne adidasy i wyszłysmy. Po upływie 10 minut byłysmy w centrum, nie wiedzialysmy co robic, bo ja miałam skopany dzien, wiec musialam odreagowac i … wdałam sie w bójke z jakąś plastikowa lala. Oczywiscie ja byłam silniejsza, bo ta sie bała ze połamie sobie tipsy. Miałam satysfakcje =D, ale chwile później przyszedł jej chlopak i ta pipa nasłała go na mnie. To zaczełam sie z nim bic. Tym razem to on był silniejszy, ale dziewczyny postanowiły mi pomóc i razem go skopałysmy. Gdy tak lezał, uslyszałysmy syrene alarmowa policji wiec poleciałysmy w długa. Dobrze ze Kraków znam lepiej od Warszawy to wiedziałam gdzie biec. Wbiegłysmy do jakiejś poradni ginekologicznej, policja za nami. My wlecialysmy do kibla, postanowiłysmy sie przebrac tzn zamieniłysmy sie ubraniami i po chwili wyszlysmy. Przeszłyśmy obok nich, na szczescie nas nie rozpoznali, skręcili a my szybko po schodach i wybiegłysmy. Usiadłysmy i dziewczyny zauwazyly ze mam rozcieta warge. Daria poleciała do Apteki, a ja z Karolina siedzialysmy na murku i wtedy wyszli policjanci i pod chodzą do nas. Nam serce do gardła podskoczyło, ale stałysmy dalej.
Police: Nie widziałyscie moze wybiegajacą trójke dziewczyn? W waszym wieku? Jedna była w spódnicy i w czapce.
Karolina odpowiedziała bo ja nie mogłam nic z siebie wydusic : Nie, chociaz. Jakies dziewczyny wychodziły kilka minut temu. Poszly w tamta strone(pokazała).
Kiedy to powiedziała, zauwazylam ze jeden policjant mi sie przygląda i przypomniałam sobie ze mam rozcieta warge i wtedy przyszła Daria. No i wszystko sie wydało. Policja nas zwineła. Wepchneli nas do radiowozu i ruszliśmy. Daria przemyła mi warge. Po jakims czasie zaczełysmy skakac siedząc. I sie cieszyłysmy ze jedziemy radiowozem ;), zawsze chciałysmy zobaczyc jak to jest.
Na komisariacie. Siedziałysmy w jakiejs beznadziejnej celi, i po chwili przyszedł policjant z Adrianem(dla przypomnienia Menager =P). Wypuścili nas. Wsiadłymy do naszego samochodu i miałysmy pogadanke na temat naszych wyglupów i teraz mamy kare ;( no ale taka kare to ja moge miec =P. Nie mozemy nigdzie chodzic same tylko z naszymi chlopcami. Weszliśmy do hotelu i Paweł(perkusista) powiedział : Widzialem jakies 3 dziewczyny na miescie jak wdały sie w bójke. Idiotki jakies. Dobrze ze ich nie spotkałyscie, jeszcze byście dostały i wy.
My tylko sie usmiechnełysmy i poszłysmy do swojego pokoju. Wtedy zobaczyłam na swoim łóżku piękną czerwona róże, a obok niej czerwona koperte. Wziełam je do reki i poszłam sie zapytac od kogo to. Chłopcy tylko powiedzieli ze nie wiedzą, jakis gosciu dał. Usiadłam na kanapie i patrzyłam sie na koperte jakbym chciała ją przeswietlic i zobaczyc co w niej jest. Po kilku minutach odłozylam ją na stół, bo domyslałam sie ze to od Przemka, Karolina usiadła obok mnie i przytuliła widząc mnie smutna. Otworzyla koperte i z usmiechem powiedziała : Paula! Zobacz to nie od Przemka! - wtedy szybko wyrwałam jej liścik i przeczytalam :
“Jestem Twoim Fanem, chciałbym Cie kiedyś poznac.
Pięknie śpiewasz, jesteś poprostu wspaniała. Na wieki Twój Fan-Przemek.” Wtedy szybko rzuciłam, tą koperte razem z różą na stół i poszłam do łazienki. Karolina z Darią wzieły i przeczytaly to samo.
Daria: Przeciez powiedziałas ze to…
Karolina jej przerwała: No tak…bo przeczytałam tylko pierwsza linkijke.
Usłyszały wtedy głosny hałas. Wszyscy pobiegli do mojego pokoju. W drzwiach łazienki, a raczej na podłodze lezałam nie przytomna. Bartek podbiegł szybko, wziął mnie na rece i połozyl na łóżku. Ocknelam sie, nic mnie nie bolało, nigdzie sie nie udezyłam i byłam w pelni sił. Wstałam, odrazu kazdy zaczał krzyczec, ze mam lezec. Ja to olałam i poszłam do salonu.
Ja: Jestem glodna. Wyskoczymy gdzies?
Wszyscy sie zgodzili. Adrian musiał wyjsc cos załatwic. A my cała paczką poszlismy na miasto cos wszamac. Szłam i nagle zakreciło mi sie w glowie, ale nic nie powiedziałam i wziełam dziewczyny pod reke. Wtedy przed moimi oczami w oddali ukazało sie cos znajomego.
Krzyknelam: O nie! Wracamy! Nie chce go widziec!
To był Przemek z chlopakami, szli w naszym kierunku. Stanełam, a reszta paczki weszła do knajpki i usiadła przy stoliku. Chlopcy podeszli przywitali sie, oczywiscie wszyscy w tym Przemek cieszyli sie ze mnie zobaczyli, ale ja nie. Rozmawiałam z chlopakami oprócz Przemka na niego nawet nie spojrzałam. Chlopcy postanowili przysiąśc sie do nas, ja byłam wsciekła ale reszta mojej paczki tez uznała ze to swietny pomysł. No i stało sie. Był mały problem bo za bardzo nie było gdzie siedziec, kelner przyniósł dodatkowe krzesła, no ale oczywisicie na nich musieli usiąśc chlopcy, dziewczyny usiadły na kolanach Pawła i Sebastiana. A ja nie wiedziałam co zrobic. Ogarneły mnie czarne mysli. Wtedy Tomek usadził mnie na swoich kolanach, powrócilam do swiata rzeczywistego i wstalam. Wszyscy dziwnie na mnie popatrzyli, ale nie chciałam siedziec na kolanach Tomka , bo obok niego siedzial Przemek. Obeszłam stół i usiadlam na kolanach Bartka, zamówili pizze i wszyscy dobrze sie bawili, ale nie ja. Nic nie zjadłam a to ja byłam najbardziej głodna, siedziałam zapatrzona na Przemka. Chciałam patrzec sie gdzie indziej, ale to było silniejsze ode mnie. Kiedy on spojrzał sie na mnie, widzialam cos pieknego w jego oczach, nie potrafilam tego okreslic co to było. Patrzyliśmy tak przez dluzszy czas. Wtedy zapadła taka cisza, nikt nic nie mówil. Wszyscy patrzyli na mnie albo na Przemka. Otrząsnełam sie i wstalam. Nie wiedzialam co robie, czulam sie jakby ktos mnie zahipnotyzował. Wyszłam bez slowa z knajpy i poszłam sie przejsc. Próbowałam cos zrobic, nagle zrobiło mi sie slabo i usiadłam na ławce. Wtedy juz czułam sie normalnie i przed moimi oczami ukazał sie obraz, widziałam czyimis oczami. Widziałam oczami Przemka, widzialam moja paczke i potem jak on wstaje i gdzies idzie. Słyszałam tez jego mysli. Straciłąm ten obraz i poczulam jak ktos połozył swoja reke na moja….